Dziś poznaliśmy drugiego spadkowicza z zaplecza piłkarskiej elity. Chojniczanka by zachować jakiekolwiek matematyczne szanse na pozostanie w lidze musiała wygrać. To jej się się nie udało, a Zagłębie załatwiło sprawę w ostatnim kwadransie.


Dzisiejsze starcie było meczem ostatniej szansy dla Chojniczanki Chojnice, by ta w ogóle zachowała matematyczne szanse na utrzymanie w Fortuna 1 lidze. Warunkiem koniecznym, by móc jeszcze myśleć o pozostaniu na zapleczy, była wygrana z Zagłębiem Sosnowiec, które także grało z nożem na gardle.

Od pierwszych minut to przyjezdni częściej utrzymywali się przy piłce, wobec czego defensywa ekipy z Chojnic miała sporo pracy. Czujny musiał być także Radosław Janukiewicz, lecz jego ekipa nie dawała wbić sobie bramki. Podopieczni Zbigniewa Smółki polowali na gola, a w 12. minucie doskonałą okazję miał Agwan Papikyan, jednak tylko obił poprzeczkę.

Chojniczanka nie zatrzymywała się i po chwili dopięła swego. Robert Ziętarski podawał do Łukasza Zejdlera, który odegrał do Oskara Paprzyckiego, a ten pewnym strzałem pokonał Krystiana Stępniowskiego. To widocznie podrażniło zespół z Sosnowca, który błyskawicznie ruszył do odrabiania strat. W polu karnym niefortunnie interweniował niedawny bohater miejscowych, jednak golkiper żółto-biało-czerwonych wybił futbolówkę na rzut rożny.

Obie ekipy napierały, bowiem zarówno jedni jak i drudzy mieli o co grać w tym meczu. Tuż przed przerwą, Zagłębie mogło doprowadzić do wyrównania, bowiem Radosław Janukiewicz faulował w polu karnym i arbiter wskazał na wapno. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Fabian Piasecki, jednak nie dał rady pokonać pokonać doświadczonego bramkarza.

Zespół z województwa pomorskiego po zmianie stron, nie zamierzał się zatrzymywać i cały czas starał się kontrolować sytuacje na boisku. Chojniczanka miała sporo klarownych okazje, lecz tylko jedna z nich znalazła drogę do siatki. Na murawie sporo się działo i nikt nie odstawiał nogi. 

Zagłębie w końcu dopięło swego i w 78. minucie doprowadziło do wyrównania. Patryk Mularczyk wypatrzył byłego gracza Miedzi Legnica, który tylko dopełnił formalności. Niedługo po tym było już 1-2, a w zamieszaniu podbramkowym niefortunnie interweniował Michał Sacharuk, który wpakował piłkę do własnej siatki.

Gospodarze byli załamani, bowiem ta sytuacja sprawiała, że Chojniczanka spadnie do 2 ligi. Ekipa dowodzona przez Zbigniewa Smółkę próbowała jeszcze coś ugrać, ale spadkowicz z PKO Ekstraklasy mądrze się bronił i skutecznie odpierał ataki ekipy z Chojnic. W ostatniej akcji meczu, wynik podwyższył Patryk Małecki, który przypieczętował degradację żółto-biało-czerwonych.  

Chojniczanka Chojnice - Zagłębie Sosnowiec 1-3 (1-0)

1-0 Oskar Paprzycki (22)

1-1 Fabian Piasecki (78)

1-2 Michał Sacharuk (83-samobójcza)

1-3 Patryk Małecki (90)


Chojniczanka Chojnice: Janukiewicz – Paprzycki, Klabnik, Bartosiak, Wachowiak (46. Sacharuk) – Ziętarski (78. Rajch), Zejdler – Kuzimski, Wolski, Papikyan (65. Trojanowski) – Mikołajczak

Zagłębie Sosnowiec: Stępniowski – Ryndak, Łopata, Polczak, Słomka (72. Beneta) – Małecki, Babiarz (59. Mularczyk), Radkowski, Seedorf (46. Szwed), Pawłowski – Piasecki

Żółte kartki: Seedorf, Małecki, Piasecki 

Sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn)


Foto: Marta Badowska/PGE Stal Mielec

Komentarze

korzysta z zabezpieczenia
reCAPTCHA
Prywatność Warunki

Redakcja portalu polskieligi.net nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.