Piłkarskie wyniki na żywo, relacje LIVE

Rafał Kosiec: "Chciałbym wrócić do normalnego życia"
2016-08-12 08:42:16

 Rozmowa z Rafałem Koścem, piłkarzem Polonii Warszawa, który uległ poważnem wypadkowi i doznał urazu kręgosłupa. Dziś walczy o powrót do zdrowia.
 
- Pod koniec marca po meczu z Ursusem Warszawa normalnie wróciłem do domu, zorientowałem się, że czegoś zapomniałem z samochodu i postanowiłem zbiec na dół. Spieszyłem się, potknąłem i… właściwie nie wiem co było dalej - mówi Rafał Kosiec w rozmowie z portalem Weszło.com. Piłkarz Polonii Warszawa spadł ze schodów i doznał poważnego uszkodzenia rdzenia kręgowego.
 
- Stwierdzono złamanie kręgosłupa w odcinku szyjnym, operacja kręgów C5-C6 – wstawienie implantu i odbarczanie rdzenia kręgowego. Kiedy się obudziłem, nie mogłem ruszyć żadnym palcem, ani u nogi, ani u ręki. Spytałem czy operacja się udała, ale usłyszałem jedynie, że trzeba mieć nadzieję. Później trafiłem na OIOM, a tam już ciężko być kozakiem. Tam już człowiek totalnie mięknie i może jedynie robić dobrą minę do złej gry - tłmaczy 29-letni piłkarz.
 
Rafał Kosiec przeszedł bardzo inwazyjną operację kręgosłupa. Niestety przyniosło to za sobą dodatkowe komplikacje.
 
- Miało być lepiej, a zrobiło się znacznie gorzej. Na początku nie za bardzo mogłem ruszyć nawet głową, czułem jak twarz mi drętwieje i łzy płyną z oczu. Trochę później mogłem tylko delikatnie zgiąć łokieć, ruszyć palcami u rąk, ale nogą nie byłem w stanie nawet drgnąć. Po jakimś czasie, kiedy ktoś do mnie przychodził, nie byłem w stanie unieść ręki. W porównaniu z tym, co czułem w karetce, miałem znacznie większy zanik czucia. I wciąż słyszałem tylko, że muszę czekać - tłumaczy piłkarz w rozmowie z Weszło.
 
Zawodnik Polonii Warszawa spędził w szpitalu łącznie miesiąc. Wyjechał z niego na wózko, co - jak sam mówił - jest dla niego równoznaczne ze śmiercią. Mimo wszystkich dolegliwości jednak cały czas walczy o powrót do normalnego życia.
 
- Po operacji powoli zaczęła mi wracać prawa ręka i w ogóle prawa strona ciała. A lewa kompletnie nic, nie byłem w stanie nią ruszyć. Później zrobiło się dokładnie odwrotnie i to z prawą stroną zacząłem mieć problem. Teraz jest na ukos – prawa ręka jest gorsza, lewa lepsza, ale już prawą nogę mam lepszą od lewej. W dodatku każdy postęp przychodził bardzo powoli, nie jestem nawet w stanie dokładnie określić czasu. Zacząłem od rehabilitacji łóżkowej, bo nic poza leżeniem nie byłem w stanie zrobić. A później uczono mnie chodzić. To coś nieprawdopodobnego – nauka chodu w wieku 29 lat. Masakra - tłumaczy Rafał Kosiec.
 
Obecnie zawodnik szuka lekarzy, którzy chcieliby podjąć się pomocy w jego leczeniu. Rozgląda się za specjalistami nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Jaki jest stan jego zdrowia teraz?
 
- Mam sparaliżowane mięśnie. Powiem szczerze, że moje ciało wygląda komicznie. Jeden mięsień klatki piersiowej prezentuje się w miarę normalnie, drugi jest w kompletnym zaniku. Mam też wywalony brzuch, z powodu nerwowego porażenia. Jelita w ogóle mi nie pracują, przez co jestem strasznie wydęty. Nawet jeśli człowiek jest chudy, to przy takiej dolegliwości będzie wyglądał jak kobieta w szóstym miesiącu ciąży. Od klatki piersiowej w dół nie czuję też bólu i temperatury. Jeżeli mnie dotkniesz, zarejestruję to, ale nie będę wiedział, co mi robisz - opisuje.
 
Mimo wszystkich przeciwności piłkarz nie załamuje się i wciąż marzy o powrocie do piłki.
 
- To jest mój cel i mam nadzieję, że kiedyś uda się to osiągnąć. Wiele osób – czasem w oczy, czasem za plecami – mówi że nie wierzy, i że po takich urazach się nie wraca. A także że to cud, że w ogóle się poruszam. Ja jednak jestem uparty i nigdy się nie poddaje. Niejeden by czekał, biernie słuchał lekarzy i odpuścił. Ja nie czekam i szukam pomocy. Wiem, że bez tego byłoby znacznie gorzej. Szczerze – nie wyobrażam sobie, że nie będę mógł już uprawiać sportu. Przede wszystkim chciałbym jednak wrócić do normalnego życia. Spotkać się ze znajomymi, gdzieś wyjechać, normalnie pójść do toalety. Takie rzeczy, które ty robisz na co dzień i nawet o nich nie myślisz. Piłka jest na dalszym planie, ale nie ma dnia, żebym o niej nie myślał. Codziennie też kładę się spać z myślą, że jutro będzie ten dzień, w którym wszystko ustąpi - mówi piłkarz.
 
Całość rozmowy z Rafałem Kościem możecie przeczytać na portalu Weszlo.com.
 
Czytaj także

2018-10-04 05:28:04 Rafał Kosiec walczy o życie. Szansą terapia komórkami macierzystymi


Komentarze

=

Redakcja portalu polskieligi.net nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.